Szybkie działania przy błędach dysku lub kłopotach z odczytem/zapisem Danych mogą nas czasem wybawić od sporych problemów. Natychmiastowe reagowanie na ostrzeżenia o pracy dysku może być albo nie być dla bezpiecznego wkopiowania Danych. Oczywiście zalecamy zawsze, by w przypadku zauważenia jakichkolwiek ostrzeżeń przyjść jednak do profesjonalnego serwisu, zanim amatorskimi działaniami zamęczymy nośnik.

Oto przykład takiego działania klientki, która w końcu się do nas zgłosiła, aczkolwiek trochę za późno:

„Mam zewnętrzny dysk Toshiba Canvio 1TB podłączany pod USB. Używam go często i zawsze działał bez problemu. Pewnego dnia zauważyłam, że po podłączeniu wyskakuje komunikat z prośbą o format. Oczywiście zignorowałam to, bo dysk normalnie działał. Używałam go w ten sposób przez kilka tygodni. Niestety wczoraj jak go podłączyłam komputer bardzo się spowolnił. Każda operacja trwała wieki i wszystko otwierało się powoli. Jak dysk odłączę komputer wraca do życia. Zauważyłam też, że dysk jest niewidoczny, w “moim komputerze”. Postanowiłam odpalić pobrane z internetu, narzędzie do sprawdzania dysków, ale nadal nie mogę odczytać zawartości. Po skanowaniu komputer pokazał prawidłową pojemność i nazwę partycji. Następny skan niczego nie zmienił. Dane nadal nie są widoczne.”

 

Po podłączeniu do naszego PC3000 okazało się, że dysk został zamęczony długimi godzinami skanowania. Urządzenie pokazało, że Dysk kończy żywot. Relokował 18 sektorów a następne 1080 czekało już w kolejności. Do tego 112 niedopuszczalnych uderzeń podczas pracy. Gdyby dysk trafił w nasze ręce wcześniej, to na pewno dałoby się zrobić dużo więcej. Niestety wyświetlanie nietypowych komunikatów, czy podejrzanych zachowań dysku, nie dało klientce do myślenia i dysk został zamęczony.

Nie było już możliwe wykonanie kopii posektorowej. Obecnie dysk próbujemy odczytać od tyłu. Być może konieczna będzie wymiana głowic. Co dalej – zobaczymy.